Jeśli wybrana stacja nie odtwarza muzyki należy zaktualizować program Windows Media Player. Aby to zrobić kliknij tutaj
Jeśli wybrana stacja nie odtwarza muzyki należy zaktualizować program Windows Media Player. Aby to zrobić kliknij tutaj
Jeśli wybrana stacja nie odtwarza muzyki należy zaktualizować program Windows Media Player. Aby to zrobić kliknij tutaj
Jeśli wybrana stacja nie odtwarza muzyki należy zaktualizować program Windows Media Player. Aby to zrobić kliknij tutaj
Jeśli wybrana stacja nie odtwarza muzyki należy zaktualizować program Windows Media Player. Aby to zrobić kliknij tutaj

Brytyjscy twórcy komiksowi trafiają na polski rynek


Powiększ tekst Pomniejsz tekst

W sprawie kwestii formalnych... Dla większości artystów oczywistym było, że to jest niezależna inicjatywa, więc nie dostaną za swoje komiksy żadnego wynagrodzenia. To taki smutny standard, jaki od kilkunastu lat panuje na niezależnej części rynku komiksowego. Przy okazji chciałbym jednak zaznaczyć, że prace artystów w dalszym ciągu pozostają wyłącznie ich własnością i mogą dalej robić z nimi co chcą.

By im to zrekompensować, każdemu z rysowników i scenarzystów sprezentowałem po dwie sztuki antologii, co w Wielkiej Brytanii nie jest na porządku dziennym. Antologię wysyłałem też do innych krajów, do recenzentów, do bibliotek itd. Równocześnie prezentuję w świecie inne ich prace (na przykład na łamach serwisu Aleja Komiksu) oraz namawiam innych wydawców do publikacji ich komiksów. Dla większości z nich największą nagrodą była jednak sama możliwość publikacji za granicą. Może się to nam wydać dziwne, ale brytyjscy twórcy naprawdę się cieszyli, że ich komiksy zostaną wydane w Polsce i zostaną przez kogoś przeczytane. W gruncie rzeczy prawie wszyscy uczestnicy inicjatywy „New British Comics” prezentują swoją twórczość w Internecie, ale zarazem sami przyznają, że nie są pewni czy w zalewie innych stron i blogów ktoś do nich dociera. Natomiast publikację na papierze uznają za coś wymiernego i znaczącego.

New British Comics
„New British Comics” #1, wersja polskojęzyczna

Skąd decyzja o wydawaniu na polskim rynku dwóch wersji językowych antologii – polskiej i angielskiej?

Początkowo miała być tylko wersja angielska, ale potem znajomy zwrócił mi uwagę, że można by i zrobić wersję polskojęzyczną. Potem pomyśleliśmy: „Skoro już są dwie wersje językowe, to czemu nie pokazać ich także w Wielkiej Brytanii?”. I tak z całej inicjatywy wyszło coś o wiele większego niż pierwotnie planowałem...

Można powiedzieć, że angielskie egzemplarze są oczywiście kierowane do czytelnika z Wysp, ale zawsze kilka sprzeda się także w Polsce. Niektórzy z góry mówią, że wolą czytać komiksy w oryginale.

„New British Comics” to inicjatywa niezależna, podziemna wręcz, za którą nie stoi żadne większe wydawnictwo, trudno więc chyba przewidzieć jak potoczą się jej dalsze losy. Niemniej jednak spróbujmy. Jak długo planujesz wydawać tę antologię? Ile numerów masz w zamyśle?

Druga odsłona mocno mnie zmęczyła. Do druku trzeba było przygotować w sumie 168 stron  plus okładki, robić liternictwo, korespondować z kilkudziesięcioma osobami naraz. Dodatkowo, w porównaniu do pierwszej części antologii, miałem o połowę mniej wolnego czasu. Na szczęście ponownie przyszli mi z pomocą znajomi – jeden wziął na siebie część tłumaczeń, drugi dał parę dobrych rad dotyczących składu, inny znalazł drukarnię, część artystów sama zrobiła polskie liternictwo, a moja żona korektę.

I tu dochodzimy do odpowiedzi na Twoje pytanie – będę to robił dopóki będę miał siłę, a tej mam zawsze więcej gdy wiem, że mogę liczyć na pomoc i wsparcie innych. Mam nadzieję wydać w przyszłym roku trzeci numer antologii. A potem? Kto wie...

Pierwszy zeszyt antologii wydałeś w marcu. Premiera drugiego odbyła się podczas zakończonego niedawno Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Czy termin wydania drugiego zeszytu wybrałeś ze względu na MFKiG, czy też myślisz o półrocznym cyklu wydawniczym?

Tak, premiera na MFKiG to był mój priorytet. Festiwale to najlepsze miejsce, by pokazać i rozprowadzać antologie, więc najlepiej przygotowywać publikacje na takie właśnie okazje. Półrocznego cyklu raczej nie będzie. Myślę, że nie ma szans, abym zdążył za pół roku z trzecim numerem, gdyż równolegle pracuję teraz nad innymi projektami.

< 1 2 3 >
Drukuj Poleć znajomemu

4.50



Wokół sztuki

Obrazek

Chopin w plakacie – rozmowa z Piotrem Dąbrowskim

Obrazek

Romantyzm 1780-1860. Narodziny nowej wrażliwości

Obrazek

Tajemnice muzealnych magazynów

Obrazek

Galeria Szajny w Rzeszowie

Obrazek

Muzeum Prado: Więcej sztuki na 190-lecie

Obrazek

Siła portretu - rozmowa z Mariuszem Kałdowskim

Obrazek

Dominikanin od królewskich rysunków

Obrazek

Brytyjscy twórcy komiksowi trafiają na polski rynek

Obrazek

„Chcę być twórcą, a nie odtwórcą" - rozmowa z Marvano

Obrazek

Satyra z importu